Wczorajszy dzień spędziłam w Zielonej. Był plan wypić piwko na mieście i dotarliśmy do strasznego dworu. Muzyka świetna tak spodobało mi się że balowaliśmy do 4 w nocy czego skutkiem był kac. Po sprawdzeniu mojej trzeźwości alkomatem jestem już w domu. Aparat jeszcze nie funkcjonuje. Ale mogę wam pokazać mój ostatni zakup. Długo zwlekałam z okularami przeciwsłonecznymi i przypadkowo będąc w focusie zaszłam do okulisty.. no i wyszłam z tymi cudeńkami. Wydaje mi się że lepiej teraz było je kupić ponieważ nie ma sezonu i cena jest niższa.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz